Tesla Model S jest wielkim sukcesem producenta z Kalifornii. Obecnie jest też jedynym autem dostępnym w jego ofercie. Sytuacja zmieni się jednak najprawdopodobniej już we wrześniu 2015 roku. Wówczas do sprzedaży wejdzie Model X.

Po sedanie nadszedł czas na SUV-a. Nowość od Tesli, z racji niskiego prześwitu (jak wynika z oficjalnych ilustracji), raczej nie będzie sobie zbyt dobrze radzić w terenie, ale nie od dziś wiadomo, że właściciele takich aut poza asfalt zjeżdżają bardzo rzadko.

Podobnie jak w przypadku Modelu S, również tutaj klienci będą mogli zabrać siedmiu pasażerów.

Póki co nie wiadomo zbyt wiele o nowym aucie. Według pogłosek miałoby się rozpędzać do 100 km/h w ok. 3,3 s, a energia zmagazynowana w akumulatorach gwarantowałaby zasięg ok. 400 km. Elon Musk twierdzi też, że w modelu produkcyjnym zobaczymy kilka rzeczy, których nie zaprezentowano w koncepcie.

Eksperci rokują, że nowość od Tesli ma duże szanse na podbicie serc klientów – szczególnie w krajach, które zachęcają do zakupu samochodów elektrycznych.

Dzieje się tak m.in. w Norwegii, gdzie te auta są na samych szczytach rankingów sprzedaży.

WP Moto